Wywiad z harcerką Mają Karpińską
Harcerz służy Bogu i Polsce…
Choć Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej oficjalnie powstał w 1989 roku, po przemianach ustrojowych, to w swoich założeniach ideowo-wychowawczych nawiązuje do przedwojennego etosu Związku Harcerstwa Polskiego, wartości chrześcijańskich i klasycznego skautingu. Nie jest tak liczny i popularny jak ZHP, ale cieszy się dużym uznaniem w kręgach konserwatywnych, stawiających na tradycyjną formację patriotyczną i wychowawczą dzieci i młodzieży. Jest także obecne w Oławie. O rozmowę na temat tego, czym jest ZHR w praktycznym wydaniu poprosiliśmy Maję Karpińską, harcerkę i uczennicę Liceum Ogólnokształcącego Nr I w Oławie.
Piotr Wróbel: – Od kiedy jesteś członkiem ZHR i jak trafiłaś do tej organizacji?
Maja Karpińska: Na swoją pierwszą zbiórkę przyszłam w październiku 2021 roku, po naborze, który drużyna prowadziła m. in. w mojej szkole podstawowej. Byłam ciekawa tego, jak to jest być harcerką – wiedziałam, że moja mama też kiedyś nią była, w ZHP. Widziałam zdjęcia z ich wypraw w albumach i wyglądało jak coś, co mogłoby się stać super przygodą. Dlatego przyszłam i zostałam na dłużej.
– Jaką obecnie pełnisz funkcję w harcerstwie?
Obecnie jestem przyboczną w 14. Oławskiej Drużynie Harcerek „Sowy” – moja rola to wspieranie drużynowej w organizowaniu naszych działań, planowaniu roku harcerskiego i opieka nad dziewczynami.
– Jak wygląda struktura organizacyjna ZHR w Oławie? Ilu jest harcerzy? Czy są też zuchy?
W Oławie mamy tylko dwie jednostki ZHR-u, naszą drużynę harcerek i gromadę zuchenek. Z gromadą ściśle współpracujemy, ponieważ jej drużynowa prowadziła niegdyś naszą drużynę. Nie mamy drużyny męskiej, a nasza, żeńska, waha się w okolicy dwudziestu członkiń. Zarówno my, jak i gromada należymy do większego hufca dolnośląskiego – inne drużyny z tego hufca działają m.in. w Trzebnicy, Głogowie, Wińsku czy Obornikach Śląskich.
– Przejdźmy teraz w sferę bardziej duchową i intelektualną. Jakimi wartościami winien kierować się harcerz? Czy do organizacji przyjmujecie tylko osoby związane z Kościołem katolickim?
Najważniejsze wartości harcerskie zawarte są w prawie harcerskim – jest ich dziesięć, czerpią od prawa skautowego i Dekalogu. Dotyczą kwestii m.in. postawy w obliczu krzywdy niewinnych, szacunku do natury, braterstwa oraz pogody ducha. Na ich podstawie harcerz czy harcerka kształtuje swoją postawę, swoje ideały – stara się być pomocny i pożyteczny, pogodny, rycerski, posłuszny i taki, że można na nim polegać (jak na Zawiszy – o tym mówi drugie z praw). Ważnym elementem prawa i harcerskich ideałów są także patriotyzm i służba Bogu. Pierwsze prawo brzmi: „Harcerz służy Bogu i Polsce, sumiennie spełnia swoje obowiązki.” Chociaż ZHR to organizacja, która stawia na wychowanie w duchu religii chrześcijańskiej, nie jest organizacją konfesyjną – owszem, u podstaw założeń jest wiara w Boga i to, co z niej wynika, natomiast nie zamyka drzwi dla chłopców czy dziewcząt niezwiązanych z nią. Jeśli w drużynie jest harcerka chociażby niewierząca, nadal uczestniczy w życiu religijnym drużyny; modlitwach, Mszach św., pielgrzymkach…
– Jak wygląda formacja chrześcijańska w ZHR? Czy macie w obowiązku zapoznawanie się z jakąś literaturą z tym związaną, czy macie jakieś spotkania, wykłady, pogadanki na temat wartości chrześcijańskich i patriotycznych?
Ponieważ wychowanie religijne i patriotyczne to podstawy harcerskiego wychowania, wplatamy je w pracę naszych jednostek. Na wyjazdach zahaczających o niedzielę wybieramy się na Mszę św., na rozpoczęcie i zakończenie dnia oraz przed i po posiłkach wspólnie się modlimy, staramy się jeździć na pielgrzymki, szczególnie na coroczną Pielgrzymkę ZHR na Jasną Górę, która jest wydarzeniem całej organizacji. Rozwój religijny to też część indywidualnego rozwoju harcerki podczas zdobywania stopni harcerskich. Harcerki spoza wspólnoty chrześcijańskiej mają zadania związane z uczestnictwem w życiu duchowym swojej drużyny, harcerki wierzące zaś przez dopasowane do ich potrzeb i wiedzy zadania mogą pogłębiać swoją wiarę i dowiadywać się nowych rzeczy o Bogu i chrześcijańskich wartościach – chociażby poprzez lekturę wybranych dzieł literackich o takiej tematyce, choć nie jest to wymóg.
– Czy w jakiś szczególny sposób uczestniczycie w wydarzeniach religijnych (np. pełnicie warty podczas uroczystości religijnych – przy grobach podczas Wszystkich Świętych?)
Tak, jest to powszechne działanie w środowiskach harcerskich. Nie jest to obowiązek, natomiast drużyna może, wedle uznania, np. wystawić wartę do czuwania przy Grobie Pańskim w okresie wielkanocnym. Staramy się też, w miarę możliwości, uczestniczyć aktywnie w Mszy św. – często zgłaszamy chętnych harcerki i harcerzy do czytań czy śpiewania psalmów bądź pomocy księdzu w przypadku Mszy plenerowej – tak, jak pomagałby mu ministrant. Drużyny i zastępy, które posiadają proporce, również stoją z nimi, pełniąc funkcję reprezentacyjną swojej jednostki.
– Macie swojego duszpasterza?
Niestety nie, chociaż myślimy nad znalezieniem go.
– Czy angażujecie się w jakieś akcje charytatywne?
Oczywiście, częścią naszej idei jest niesienie służby i pomoc bliźnim, dlatego staramy się w naszej pracy zawrzeć ową służbę bądź akcje charytatywne. Nasza drużyna z zuszkami, na przykład, co roku sprząta i czyści groby na starym cmentarzu na Nowym Górniku w Oławie i zapala na nich znicze. Angażujemy się też w inne działania, drużyny często np. odbywają służbę w domach dziecka, przy wydarzeniach tj. festyny, sprzątanie miejsc publicznych, zbiórki żywności czy dóbr materialnych – my chociażby pomagałyśmy w zbiórce i sortowaniu koców, środków czystości itp. po wybuchu wojny na Ukrainie. Staramy się nieść pomoc wszędzie tam, gdzie jest potrzebna.
– To w takim razie czy współpracujecie z ZHP? Wspólnie organizujecie jakieś zjazdy, akcje charytatywne, obozy itp.?
Nie posiadamy ścisłej współpracy z innymi organizacjami skautowymi, w tym ZHP, ale zdarza nam się wspólnie coś organizować, np. zbiórkę zapoznawczą, na której poznajemy bliżej siebie i swoje organizacje. Harcerze, niezależnie którego kręgu, cechują się braterstwem, więc jesteśmy do siebie serdecznie nastawieni.
– Jak często się spotykacie? Jak wyglądają zbiórki harcerskie? Czy macie w Oławie jakąś swoją siedzibę, gdzie się spotykacie?
Nasze zastępy mają zbiórki co tydzień, a mniej więcej raz na miesiąc spotykamy się wszystkie na zbiórce drużyny. Najczęściej zbiórki robimy w Powiatowym Centrum Edukacyjno-Rewalidacyjnym w Oławie – mamy możliwość korzystania z salki u nich, natomiast nadal poszukujemy własnej „harcówki”, czyli salki, w której mogłybyśmy swobodnie działać drużyną. Zbiórki często są oparte na uczeniu się bądź ćwiczeniu technik harcerskich – są to chociażby szyfry, węzły, pierwsza pomoc czy terenoznawstwo. Mogą to także być zbiórki o bardziej wychowawczym charakterze; dyskusje nt. wizerunku w Internecie, postawy harcerskiej, gdy nie nosimy munduru, itp. Czasem są to też warsztaty kreatywne, tworzenie własnych rzeczy od zera i rozwijanie pasji.
– Harcerstwo kojarzy mi się z obozami, wędrówkami, wakacyjnymi wyprawami… Czy coś takiego organizujecie? A jeśli tak, to gdzie i jak często?
Pewnie, obozy i wyjazdy to sztandarowa część naszych działań. Każdego lata wybieramy się na obóz do lasu, a w ciągu roku jeździmy na trzydniowe biwaki, średnio w całym roku jest ich trzy. Podczas nich poznajemy miejscowość, w której nocujemy, najczęściej jest to miejscowość na Dolnym Śląsku. Podczas ferii zimowych jeździmy zaś na zimowiska – swego rodzaju dłuższy, bo około pięciodniowy biwak, w którym bierze udział kilka drużyn – tak, jak by to było na obozie. A co do wędrówek – obozy letnie nie muszą być pod namiotami, popularne są obozy wędrowne, a jeśli już zostajemy w lesie, lubimy na dwa-trzy dni z niego wyjść na dalszą, kilkunastokilometrową wyprawę, np. do pobliskich miejscowości.
– Jak się zostaje harcerzem ZHR? Gdzie się można zapisać?
Najłatwiej (i najlepiej!) jest zacząć od przyjścia na pierwszą zbiórkę. Drużyny często prowadzą nabory w szkołach i zapraszają na tzw. Zbiórkę ponaborową chętnych, natomiast jeśli nie – można zadzwonić do drużynowej/drużynowego (numer można najłatwiej znaleźć na stronie czy mediach drużyny) i zadeklarować chęć przyjścia. Wtedy, jeśli dalej chce się uczestniczyć w zbiórkach, dalej się na nie przychodzi (po pierwszej zbiórce drużynowa najpewniej poprosi o numer telefonu, więc jest się na bieżąco ze wszystkim), przy najbliższym biwaku można się na niego wybrać…Aż do obozu, na który jedzie się już posiadając mundur.
– Co dla Ciebie jest takie najfajniejsze w byciu harcerką ZHR-u?
Dokładnie to, dla czego przyszłam na zbiórkę pięć lat temu – przygoda. Każdy kolejny wyjazd to nowe wspomnienia, nowe umiejętności, nowe historie, z których będziemy się śmiać. Kilka lat temu, na przykład, będąc na wędrówce poza obozem, udało nam się stopniowo wymienić jedną zapałkę na hulajnogę! Wciąż ją mamy i do tej pory cieszymy się na to wspomnienie. Oczywiście, żadna z tych rzeczy działa się w towarzystwie innych osób, z którymi przez lata (a czasami w ciągu jednego, trzytygodniowego obozu) tworzą się piękne relacje na całe życie – i to również jest dla mnie najfajniejsze.
– Jesteś teraz w klasie maturalnej. Czy po skończeniu szkoły średniej masz zamiar dalej angażować się w harcerstwo? A jeśli tak, to jak mogłaby wyglądać Twoja kariera w ZHR już jako studentki a nawet po studiach, w życiu zawodowym?
Bycie harcerką to teraz integralna część mojego życia i dalej będę się angażować w swoją drużynę, hufiec, chorągiew… Chociaż planuję studia w Warszawie, nie przeszkodzi mi to w dalszym działaniu. Na pewno chciałabym rozpocząć przygodę ze stopniami instruktorskimi, w akcjach na wyższym szczeblu – być może uda mi się być częścią kapituły jakiegoś stopnia albo dołączę do szkoły zastępowych? Wszystko jeszcze przede mną.
Wywiad jest przedrukiem z Głosu Apostołów
