LO Nr I
Pilnie sie uczymy
Wyjazdy sportowe i sukcesy
nasi uczniowie

Gala konkursu o Laur Złotego Pióra

2018
 Wydarzenie zakończone
 
0
Ostatni termin: 
29 listopada 2018 00:00

XIV Konkurs Literacki o Laur Złotego Pióra

Ania i Agata wśród najlepszych „piór” Dolnego Śląska!

W czwartek, 29 listopada, dobyła się w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu uroczysta gala XIV Dolnośląskiego Konkursu literackiego o Laur Złotego Pióra „My Polacy, My Dolnoślązacy” adresowanego do uczniów szkół ponadgimnazjalnych oraz uczniów najstarszych klas szkół podstawowych i gimnazjów.

Głównymi organizatorami konkursu są Zespół Szkół Salezjańskich DON BOSCO we Wrocławiu, Liceum Salezjańskie we Wrocławiu i „Gość Niedzielny” Redakcja Wrocławska. Współorganizatorami: Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego oraz Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu OKIS.

Do konkursu stanęło 128 uczestników, którzy przesłali swoje prace pisane na jeden z dwóch proponowanych przez organizatorów tematów. Na uroczystą galę zaproszonych zostało 30 uczniów wraz opiekunami, których prace zostały wyróżnione przez jury. Wśród nich znalazły się dwie uczennice z naszej szkoły.

I z wielką radością możemy powiedzieć, że zdobywczynią 3 miejsca została Anna Tkacz z 3d. Jej praca zatytułowana „By krew w żyłach nie płynęła na marne” była osobistą refleksją inspirowaną słowami Alberta Schweitzera „To, co możesz uczynić, jest tylko kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co daje znaczenie twojemu życiu”. Wyróżnienie przypadło Agacie Czyżewskiej – także z klasy 3d, a jej praca zatytułowana była „Krótko o kroplach, ocena i działaniach”.

 

Patrz także: https://wroclaw.gosc.pl/doc/5191379.Znamy-zwyciezcow

 

Gratulujemy!!!

 

A oto prace naszych laureatek.

 

Anna Tkacz

By krew w żyłach nie płynęła na marne

Budzimy się w szarawo przybrudzonej rzeczywistości. Opary dnia poprzedniego prędko prześlizgują się przed naszymi zamglonymi oczami w odmęty przeszłości. Kolejny dzień przepadł – nie wróci – nigdy nie wniesie nic do historii świata.

Czy to nie właśnie ta myśl czasem całkowicie niespodziewanie pojawia się w umysłach statystycznych, przeciętnych Polaków z klasy średniej, toczących boje ze sobą, z pracą, cichymi wrogami z sąsiedztwa, czy nawet nieuśmiechającą się do nich dżdżystą, jesienną pogodą? O ile latem problem wydaje się znikać, zdawać się może, że tym razem na zawsze, to jednak powraca, dobitnie, z całej siły wczepia swoje oślizgłe odnóża pomiędzy kręgi kręgosłupa swojego nowego żywiciela i niestrudzenie spełnia mroczne zadanie, przesyłając w akcie fałszywej symbiozy najbardziej szkodliwe podszepty. Jesteś bezwartościowy. Nie angażuj się w nic, nie będziesz przecież nic z tego mieć. Wybory? Nie idź, nie marnuj swojego czasu, przecież twój głos i tak nic nie zmieni. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami ze światem? Nawet nie próbuj, wszyscy cię wyśmieją, nic nie zdziałasz, tylko przyniesiesz wstyd. Znowu chcesz przekazać tej pani chorującej na makroglobulinemię Waldenstroma pieniądze na leczenie? Nawet się nie oszukuj, twój wkład będzie niczym przy tym, ile środków wymaga pokonanie choroby. Nikt nie zauważy twojej marnej wpłaty. Nic nie możesz. Jesteś nikim. Twoja obecność na świecie jest bezużyteczna. Dlaczego w ogóle jeszcze istniejesz? Szkodnik nie ulega łatwo usunięciu. Z każdym dniem wzrasta w siłę, osłabiając jednostkę. Nie straszna mu dezynfekcja, dezynsekcja, deratyzacja ani żadna inna de -…- cja. To przykre, ale to właśnie ten mały pasożyt jest głównym oskarżonym w sprawie postępującego samounicestwienia społeczeństw.

Według filozofii Władysława Kozłowskiego, człowiekowi przysługuje najwyższa pozycja w hierarchii wszelkiego istnienia. To właśnie jednostka jest obdarzona siłą woli i umiejętnościami umożliwiającymi uzyskanie swojej autonomii. Istotą życia nas, prostych ludzi, jest dążenie do dokonania zmian w świecie, w którym dane nam jest spędzić długie lata.

Skoro naszą powinnością jest godne wypełnienie kilku stron w kronice ludzkości, dlaczego tego w pełni nie wykorzystujemy? Nie istnieje żadne prawo, które upoważniałoby do podejmowania działania w społeczeństwie tylko najbogatsze, najstarsze, czy najbardziej szanowane jednostki. Każdy mieszkaniec planety Ziemi ma jednakowe prawo do decydowania o swoim życiu, o kawałku skorupy ziemskiej, po której stąpa. Jeżeli gdziekolwiek spoczywa zapis zakazujący człowiekowi bycia sobą, to jestem gotowa w manifeście zatopić w Wiśle dwie ćwiartki swojego dobytku, ot tak… symbolicznie.

Człowiek może wszystko… Ale bywa tak, że nie robi nic, by zmienić bieg swojego życia. Każdy taki przypadek świadczy o małej wygranej doskonale już znanego szkodnika. Podstawowym kontrdziałaniem jednostki powinno być odkrycie własnego ja, otworzenie oczu na swoje ogromne możliwości, zaakceptowanie wad i pokochanie samego siebie, bo tylko społeczeństwo złożone ze zdrowych, wartościowych indywiduów jest zdolne do rozwoju, a w następstwie do osiągania wielkich celów.

Ostatnie dni września 2018 obfitowały w iskry nadziei. Świat usłyszał wówczas na szczycie UNICEF słowa Kim Nam Joon’a, lidera południowokoreańskiego zespołu BTS, prowadzącego kampanię „Love Myself”, której celem jest zapewnianie młodzieży szczęśliwego, wolnego od przemocy rozwoju. Kim Nam Joon, znany również jako RM rozpalił ogień w niepewnym sercu każdej indywidualnej jednostki: „Być może popełniłem błąd wczoraj, jednak wczorajszy ja, to nadal ja. Dziś jestem tym, kim jestem, z moimi wszystkimi wadami i błędami. Jutro prawdopodobnie będę odrobinę mądrzejszy, ale to wciąż będę ja. Te wady i błędy składają się na to kim jestem, kreują najjaśniejsze gwiazdy w konstelacji mojego życia. Udało mi się pokochać siebie za to kim jestem, za to kim byłem i za to kim mam nadzieję się stać.” Słowa młodego artysty stanowią poważną broń w walce o zaakceptowanie siebie.

Wiara we własne „ja” to pierwszy krok. Kolejnym może być odezwanie się. Zaistnienie. Wystąpienie przeciwko jałowej egzystencji. Odważne życie każdą chwilą. Nim się obejrzymy, będziemy stąpać po dywanie zwycięstwa. Działanie pojedynczej istoty ludzkiej może nie wydawać się znaczące, jednak setki, tysiące, miliony takich istnień tworzą żywą, niezwykle podatną na modyfikacje cywilizację. Z pozoru nieistotna decyzja, podjęta przez jednostkę, wywołuje skromny efekt motyla i jest w stanie zmienić świat, poczynając już od najbliższego otoczenia. Nazywamy się ludźmi, więc powinniśmy mieć pełną świadomość naszych powinności wobec świata. Aktywne tworzenie społeczeństwa to powód, dla którego niepozorny organizm złożony z mięśni, kości i krwi, może z honorem nosić miano człowieka.

Zamknij w głębi umysłu ideę Alberta Schweitzera tak, by nie zdołały jej dosięgnąć odnóża szkodnika żyjącego na rubieżach twojej świadomości i pamiętaj, że „to, co możesz uczynić, jest tylko kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co daje znaczenie twojemu życiu”. Niech jutrzejszy poranek nie będzie kolejnym szarym porankiem, wstępem do monotonnego dnia i zakurzonego wieczoru. Niech jutrzejszy dzień będzie twoim nowym, obiecującym początkiem.

 

Agata Czyżewska

Krótko o kroplach, oceanach i działaniach

 

Kim chcesz zostać w przyszłości? W dzieciństwie słyszałeś to zdanie pewnie wiele razy, jednak teraz jesteś dorosły, nikogo nie obchodzą twoje plany, marzenia… Kim się stałeś? Czy zadałeś sobie kiedyś to pytanie? Ja zastanawiam się nad odpowiedzią już od dłuższego czasu i wciąż dochodzę do tego samego smutnego wniosku: nie jestem tym, kim pragnęłam być. Mogłam się bardziej postarać, podjąć więcej dobrych decyzji, ale… to wciąż byłoby za mało. Na świecie żyje prawie osiem miliardów ludzi, istna studnia talentów, umiejętności, perspektyw. Wśród tego oceanu ludzkich istnień jestem ja – mała kropla. Ile mogę osiągnąć w pojedynkę? Czy nakarmię wszystkich głodnych? NIE! Czy powstrzymam wszystkie wojny? NIE! Czy uleczę wszystkich chorych? Nie…

To, co mogę uczynić, jest tylko kroplą w ogromie oceanu, małą cegiełką w dziele ludzkości, jednocześnie jest wszystkim. Jane Goodall napisała raz: „Każdy się liczy. Każdy ma swoją rolę do odegrania. Każdy może wszystko zmienić” – i choć te słowa wydają się zbyt patetyczne, to tkwi w nich wielka mądrość. Czy pogłębiając swoją wiedzę w danej dziedzinie oczekujesz, że dowiesz się W S Z Y S T K I E G O? Dlaczego więc się uczysz? Po co brniesz dalej, wiedząc, że nigdy nie sięgniesz ideału? Niemiecki filozof Johann Gottlieb Fichte w jednym ze swoich wykładów o powołaniu uczonego sformułował następującą tezę: „W pojęciu człowieka tkwi założenie, że jego cel ostateczny powinien być nieosiągalny, jego zaś droga do owego celu – nieskończona. Powołanie człowieka nie polega na tym, ażeby cel ten osiągnąć. Jednakże może on, a nawet powinien, coraz to bardziej się do celu zbliżać. Dlatego też nieskończone przybliżanie się do tego celu stanowi jego prawdziwe powołanie jako człowieka”. Dążenie do czegoś nieosiągalnego może wydawać się frustrujące, dlatego wiele osób nie podejmuje walki. Ludzie ci wolą nic nie robić, niż poświęcić się na rzecz ułudy. Jednak są i tacy, którzy walczą o lepszą przyszłość dla kolejnych pokoleń. Chcą, by świat, który po sobie zostawią, był choć odrobinę lepszy, by ich dzieci miały szczęśliwsze życie, były bezpieczniejsze.

Pewnie zastanawiasz się teraz, dlaczego akurat TY masz się starać, jeśli wiele osób prowadzi sybarycki tryb życia. Dlaczego nie możesz zapomnieć o innych ludziach, skupić się na własnych pragnieniach? Czy zdziwi Cię, gdy odpowiem, że możesz? Jesteś wolnym człowiekiem, nikt nie może Cię zmusić do pomagania, jednak chciałabym, żebyś zastanowił się najpierw nad słowami o. Fabiana Kaltbacha: „Można nie pomagać, można znaleźć wiele racjonalnych argumentów dla konkretnych przypadków, aby nie pomagać. Ale to nic nie zmieni. Nadal będą głodni, chorzy, cierpiący, potrzebujący. Lepiej zgrzeszyć nadmiarem dobroci i naiwności, niż nadmiarem kalkulacji i nieufności”.

Wciąż jestem kroplą. Wciąż mogę osiągnąć niewiele w porównaniu do tego co jest potrzebne. Tysiące a nawet i miliony równie małych kropel każdego dnia walczy. Jednak nie są już pojedynczymi drobinami, zamieniają się w rwący nurt, który przybiera na sile za każdym razem, gdy pojawia się nowa kropla. Nigdy nie damy rady stworzyć miejsca idealnego, krainy mlekiem i miodem płynącej, jednak jeśli zdołasz pomóc choć jednej osobie możesz być pewien, że uczyniłeś świat odrobinę lepszym. Jesteś kroplą i możesz wszystko zmienić…

 

 

Dostępne terminy


  • 29 listopada 2018 00:00

 

Lista uczestników

 Brak uczestników 

Powered by iCagenda

Kalendarz Wydarzeń

Grudzień 2018
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Ogłoszenia

  • BAKCYL Programowania +

    Zapraszamy uczestników warsztatów "BAKCYL Programowania" do udziału w II cześci w dniu 13 XII br.  godz 10.00 - sala 51   Read More
  • 1

Kontakt:

Liceum Ogólnokształcące Nr I
im. Jana III Sobieskiego;

55-200 Oława; Plac Zamkowy 10 
Telefon: +71 313 27 48

 

 


Sukcesy:

wyróżnienie tygodnika Perspektywy
w rankingu najlepszych liceów
w Polsce


Certyfikaty:

wysokiej jakości kształcenia 
Politechniki Wrocławskiej
i Uniwersytetu Przyrodniczego

   


Współpraca:

Wyższa Szkoła Bankowa
we Wroclawiu

 

Sign in to your account